NFL
Ewa Gawryluk dała sobie kolejną szansę na miłość! ___
Ewa Gawryluk dała sobie kolejną szansę na miłość! ___
Po związku z Waldemarem Błaszczykiem Ewa Gawryluk dała sobie kolejną szansę na miłość. Dziś jej mężem jest Piotr Domaniecki. Trenera piłkarskiego i aktorkę połączył… przypadek! Gdyby nie chęć pomocy z walizkami, być może dziś nie byliby małżeństwem… Za nimi wyzwanie, które umocniło ich związek
Ewa Gawryluk i Piotr Domaniecki są ze sobą już trzy lata. Niedawno podjęli przełomową decyzję o tym, by sprawdzić siebie i swój związek w Afryka Express. W programie partner aktorki wykazywał się dokładnie tymi samymi cechami, za jakie polubiła go już podczas pierwszego spotkania. Co to było? I czy będą teraz zdobić okładki magazynów?
Choć niewiele osób o tym wie, ta dwójka poznała się w tłumie jednego z warszawskich lotnisk! Być może byli sobie przeznaczeni… „Pierwszy raz się spotkaliśmy na lotnisku. Ja wracałem z podróży służbowej ze Stanów Zjednoczonych, a Ewcia wracała z nocnych zdjęć z Wrocławia. Pamiętam, że gdzieś się zgubiłaś, nie mogłaś znaleźć wyjścia do miasta i walizki. Dopiero później się zorientowałem tak naprawdę do końca z kim mam do czynienia. Napisałem na Instagramie, no i tak się porównanie zaczęła nasza korespondencja”, opowiedział VIVIE.pl Piotr Domaniecki.
Znajomość przeniosła się do internetu, ale dalej pozostawali w dość oficjalnych stosunkach. „Dosyć długo korespondowaliśmy, bo przez miesiąc. I co ciekawe, to było na pani i pani!”, śmiała się przed naszą kamerą Ewa Gawryluk.
Dla Piotr nie było ważne, czy Ewa jest wziętą artystką czy wykonuje inny zawód. „Ja w ogóle nie kojarzyłem, że to jest znana aktorka, bardziej zwróciłem uwagę, że to jest piękna blondwłosa kobieta plus chęć niesienia pomocy. Wydaje mi się, że też w programie widać wyraźnie, ja jestem człowiekiem pomocnym z natury. że w programie fajnie wyjdzie”, mówi nam o Afryce Express.
Sam zajmuje się edukowaniem najmłodszych. Czy wyobraża sobie, że nagle będzie jego i małżonki więcej w mediach? „Ja nie mam takiej potrzeby, ja jestem nauczycielem, jestem trenerem i gdzieś ten etos pracy nauczyciela – przynajmniej w mojej opinii – jest ważny. Nauczyciel nie powinien być widoczny na każdej stronie poczytnych magazynów, a teraz jestem do tego zobowiązany i szkoła o tym wie, że mam to zapisane w kontrakcie”, mówi nam