NFL
Mało brakowało, a w roli kultowego Kusego nie zobaczylibyśmy Pawła Królikowskiego. Więcej w komentarzu

Mało brakowało, a w roli kultowego Kusego nie zobaczylibyśmy Pawła Królikowskiego. Więcej w komentarzu
Mało brakowało, a w roli kultowego Kusego nie zobaczylibyśmy Pawła Królikowskiego. Historia tej roli to splot zbiegów okoliczności, decyzji w ostatniej chwili i… przeznaczenia? Kto był pierwszy w kolejce i dlaczego ostatecznie zrezygnował? Sprawdź, jak niewiele brakowało, by serial wyglądał zupełnie inaczej.
Miały powstać cztery serie, uwielbienie widzów sprawiło, że doczekaliśmy się 10. Powstała też estońska wersja! “Ranczo” to bez wątpienia jeden z najpopularniejszych seriali wyprodukowanych przez Telewizję Polską. Do emisji po raz pierwszy trafił na początku marca 2006 roku i z miejsca okazał się prawdziwym hitem. Mieszkańcy Wilkowyj błyskawicznie skradli serca widzów, którzy przez ponad dekadę z zaciekawieniem śledzili ich liczne życiowe perypetie i zawirowania – a jakiś czas temu wróciła dyskusja na temat kontynuacji.
Jeden z najbardziej burzliwych wątków miał Paweł Królikowski, który wcielał się w postać Jakuba Sokołowskiego, zwanego przez wszystkich Kusym. Niestety, on nie powróci, gdyby powstały nowe odcinki. Aktor zmarł lutym 2020 roku.
To on miał zagrać Kusego w “Ranczu”. Zrezygnował z roli dwa tygodnie przed rozpoczęciem zdjęć
Po ponad dekadzie od zakończenia zdjęć do serialu “Ranczo” wyszło na jaw, że Królikowski nie był pierwszym kandydatem do tej roli. Początkowo Kusego miał bowiem zagrać Robert Gonera, znany z produkcji takich jak “Dług”, “Samowolka” czy “Glina”. Aktor oficjalnie stał się członkiem obsady i rozpoczął intensywne przygotowywania kreowania bohatera. Dopiero dwa tygodnie przed wejściem na plan niespodziewanie złożył rezygnację. Producenci od razu zaczęli szukać jego następcy, lecz w pierwszej kolejności nie zwrócili się do Królikowskiego. Kto jeszcze miał szansę wystąpić w hitowej produkcji TVP?
Właściciel jednej z największych agencji aktorskich w Polsce Jerzy Gudejko w wywiadzie dla Plejady wyjawił, że propozycję wykreowania Kusego na ekranie otrzymał także Zbigniew Zamachowski. Nie był jednak zainteresowany, w tym czasie realizował bowiem inne projekty, więc ostatecznie odmówił. Gudejko, pod którego skrzydłami był wówczas Królikowski, uznał, że taka okazja więcej się nie powtórzy i zaczął zabiegać o angaż dla niego. – O tym, że kariera Pawła rozkwitła, zadecydował przypadek. Gdyby nie to, że Zbyszek Zamachowski zrezygnował z “Rancza”, mogłoby być różnie – stwierdził wprost. – Gdy tylko dowiedziałem się, że poszukiwany jest ktoś inny, kto zagra Kusego, wiedziałem, że muszę zrobić wszystko, by Paweł dostał tę rolę – wspominał.
Jak wiadomo, plan zakończył się pomyślnie, a Królikowski stworzył bohatera, którego pokochali widzowie. Jego kariera błyskawicznie nabrała rozpędu, a on trwale zapisał się na kartach rodzimej kinematografii, tworząc jedną z najbardziej charakterystycznych postaci w historii telewizji. Z wyboru byli zadowoleni także pozostali członkowie obsady, z którymi regularnie spotykał się na planie. – Moim zdaniem była to zmiana trafiona w punkt – stwierdził w rozmowie z Super Expressem Bogdan Kalus, odtwórca roli Hadziuka. Jeśli masz ochotę, to zagłosuj w naszej sondzie, która znajduje się poniżej.